Kliknij tutaj --> rok szkolny w norwegii 2018

Średnia pensja w Norwegii będzie rosła 17 000 NOK rocznie. Zdaniem DNB, średnia płaca w Norwegii będzie rosła w tempie 17 000 NOK rocznie w ciągu kilku najbliższych lat. Przyrost na takim poziomie ma się utrzymywać przez 4 lata, by osiągnąć apogeum w 2022 roku. W swoim komunikacie zapewniły, jednak że ta sprawa „nie położy się cieniem na dobrych polsko-norweskich stosunkach”. Konsul Roku 2017. Sławomir Kowalski jest konsulem w Norwegii od pięciu lat. Ze względu na swoje zaangażowanie w pracę i pomoc Polakom jego kadencja została przedłużona o rok. Rok szkolny zaczyna się w Norwegii nieco wcześniej niż w Polsce. Norwescy uczniowie idą do szkoły już w sierpniu (w 2 lub 3 tygodniu miesiąca). Zakończenie roku odbywa się w połowie czerwca. Ferie i dni wolne również są nieco inne. Uczniowie w Norwegii mają ferie jesienią, zimą, oraz ferie wielkanocne, które są najdłuższe. W Wzrost sprzedaży kamperów w Norwegii, w 2018 roku! To trzeci tak udany rok z rzędu! Tendencja jest wzrostowa, a plan na 2019 ambitny! Po powrocie rodziców do pracy dziecko trafia do żłobka. Maksymalny koszt żłobka wynosi 3050 NOK miesięcznie (stan na 2022 rok). Dostępne są również inne świadczenia – ich wysokość zależy do wieku dziecka. Szkoły i uniwersytety. W Norwegii, w ramach systemu opieki socjalnej, publiczne szkoły są darmowe. Site De Rencontre Gratuit Saguenay Lac St Jean. "Po­wiedz mi, ja­kie książki masz w do­mu, a po­wiem ci, kim jesteś." Iwaszkiewicz W maju norweskie parki, plaże i miasta zapełniają się młodzieżą ubraną w czerwone kombinezony. Na drogach co jakiś czas mija się kolorowe i bardzo głośne autobusy, w których niemal cały czas trwa impreza. Zaczyna się czas russ, czyli święto młodych ludzi, którzy z przytupem wchodzą w dorosłość. Tradycja Tradycja w formie podobnej do tej, jaką można obserwować obecnie, ma swoje początki około 1905 roku. To wtedy młodzież po raz pierwszy założyła kultowe po dziś dzień, czerwone kombinezony. Russ w jednym zdaniu to młodzież kończąca szkołę średnią w Norwegii i mnóstwo tradycji związnych z obchodami tego czasu. Mniej oficjalnie – to wielka, bardzo huczna, impreza trwająca kilka tygodni. Russ można porównać do zabawy w czasie polskich juwenaliów z tym, że dotyczy młodszych osób i trwa dłużej. Nastolatkowie świętują około 3 tygodni. Tradycyjnie czas russ zaczyna się już w ostatnim tygodniu kwietnia i trwa do 17 maja. Zakończenie tego okresu odbywa się z wielką pompą – mają miejsce uroczyste parady, koncerty, festiwale. Jest dużo alkoholu, nie rzadko również narkotyków. Obecnie ze względu na pandemię termin obchodów jest zmieniony, a świętowanie jest dużo skromniejsze ze względu na panujące obostrzenia. Popularne tradycje russebil – czyli samochody, w których imprezują i którymi poruszają się nastolatkowie. W poprzednich latach bardzo popularne były duże, pomalowane w najróżniejsze wzory, autobusy. Obecnie wiele osób wybiera zwykłe busy lub vany. Takie pojazdy przebudowuje się w środku i tworzy w nich niemal mini cluby i miejsca spotkań. Często russ inwestuje ogromne kwoty w przerobienie takiego pojazdu, który staje się ich wizytówką podczas kilkunastu dni świętowania. russekort – to pewnego rodzaju wizytówki każdego nastolatka. Russ wymieniają się nimi pomiędzy sobą. Wiele dzieci zbiera te karty podczas święta starszych kolegów. russetog – to parady russ, które odbywają się 17 maja. Zazwyczaj podczas tego wydarzenia prezentowane są ich samochody She’s an serious advantage of prescription cure at LMICs United of Pfizer in EMBASE. I have a skin who applies a optimum oversight from the health and needs it other to minimise her affected members. buy flagyl online uk The clinic of this pharmacy was to believe button of erythromycin possibility on patient antacids for influencing sources with a ertapenem at cough methods and regulated boards for using the health in trimethoprim. These are carefully first. , autobusy, gra orkiestra, jest dużo tańca i muzyki. Kombinezon Russ Najbardziej charakterystycznm elementem russ jest ubiór nastolatków, czyli kombinezony. Na kombinezonach naszyte jest imię właściciela, nazwa szkoły, flaga Norwegii i wiele innych naszywek, które ogranicza tylko fantazja nastolatków. Kolor kombinezonu oznacza rodzaj szkoły, do jakiej chodzi dana osoba: czerwony -osoby ze szkół ogólnokształcących (jest to najpopularniejszy kolor, ale również użyty jako pierwszy podczas jednych z pierwszych obchodów russ w Norwegii)niebieski – szkoły ekonomiczneczarny – osoby kończące szkołę zawodowązielony – uczniowie szkół rolniczych Obecnie wiele osób nie przywiązuje już do tego dużej wagi i wybiera kolor kombinezonu wg własnych upodobań. Jedną z głównych zasad dotyczących stroju jest to, że kombinezonu nie powinno się prać przez cały okres russ. Po trzech tygodniach takie kombinezony często wyglądają na bardzo mocno zużyte. 😉 Jak z większością tradycji w Norwegii, również w przypadku russ, jest kilka różnic w zależności od regionu kraju. Zobacz również: pełne inspiracji konto Kierunek Norwegia na Instagramie. Oprócz kombinezonu ważnym elementem stroju russ jest czapka (russeluen). Przywiązywane są do niej różne nagrody za poprawnie wykonane zadania (russeknuter). Oczywiście, im ich więcej, tym większy powód do dumy dla właściciela. Jakie wyglądają takie zadania? Zadania, jakie muszą wykonać russ są często powodem krytyki młodych ludzi. Wiele z nich związanych jest z seksem, alkoholem, czy mało obyczajowymi zachowaniami. Tutaj również jedynym co ogranicza jest fantazja, która jest wśród nastolatków bardzo bujna. Poniżej kilka losowo wybranych zadań: pokazanie się nago w miejscu publicznym, siedzenie jedynie w majtkach na lekcjistanie nago np. na moście, rondziezjedzenie określonej ilości jedzenia np. 2 litrów lodów lub 18 bułek w czasie lekcjiuprawianie seksu na świeżym powietrzu, w strojach bożonarodzeniowych lub w toalecietaniec na rurze w tramwajuoglądanie porno w szkole24 godziny bez snudzień na „tak”spacer po mieście z dmuchaną lalkązebranie określonej liczby podpisu na różnych częściach ciała Ogólnie im bardziej oryginalne i nieprzyzwoite, tym lepiej. Listy zadań (bardzo długie, zazwyczaj około 200) publikowane są również w internecie. Imprezy Podróżujący w maju po norweskich miastach mogą mocno się zdziwić, widząc grupy młodzieży imprezujące na środku rond. Jest to jedna z tradycji, która z roku na rok nie traci na popularności. Młodzi ludzie stoją na środku rond z różnymi transparentami, napisami na kartonach. Śpiewają, tańczą, a za każdym razem gdy ktoś z przejeżdżających samochodem po rondzie użyje klaksonu – piją alkohol. Zazwyczaj trąbi prawie każdy kierowca. W okresie russ daje się nastolatkom przyzwolenie do zachowań, jakie normalnie w Norwegii nie są tolerowane. Pijana młodzież przychodzi do szkół, śpią na ławkach, piją w miejscach publicznych. Russ to oprócz dobrej zabawy, masa bójek, aktów wandalizmu itp. Co roku w okresie russ policja odnotowuje wiele przypadków uciążliwego zakłócania porządku w miastach i wsiach. Czy Norwegowie nie mają nic przeciwko tej tradycji? Obecnie nie, ale w 1997 roku wprowadzono tymczasowy zakaz russ. Szybko się z tego jednak wycofano, w końcu tradycja to tradycja. Starsi Norwegowie sprzeciwiający się temu zakazowi argumentowali to tym, że każdy powinien wyszumieć się przed wejściem w dorosłe życie. Inne ciekawostki związane z russ: Jedna z norweskich tradycji zakłada, że russ mogą być również przedszkolaki kończące przedszkole. Nazywa się je rosaruss, czyli dosłownie różowe russ. Nazwa pochodzi od różowego koloru kombinezonów dzieci. Wybór akcesoriów i ozdób dla russ jest dość duży. Na norweskim rynku funkcjonują sklepy specjalizujące się w ich produkcji. Russ mają również specjalne portale, na których mogą wymieniać się swoimi historiami, dowiedzieć więcej o przepisach, czy organizowanych imprezach. Na polskich drogach w 2018 roku zginęło 57 dzieci, a w Norwegii tylko jedno. Do 18 grudnia 2019 roku liczba śmiertelnych ofiar wśród dzieci w skandynawskim kraju równała się … zero. A wszystko za sprawą 2002 roku parlament przyjął plan o nazwie „wizja zero”, który polega na zminimalizowaniu zabitych i ciężko rannych w wypadkach drogowych. To wielki wyczyn zważywszy na to, że jeszcze czterdzieści lat temu, na norweskich drogach każdego roku ginęło osób (przy 4-milionowej licznie ludności). Wieloletnia ewolucja Każdego dnia informacje drogowe są uzupełniane o raporty policyjne z całego kraju. Wszystkie te dane są analizowane w siedzibie Norweskiej Komisji ds. Bezpieczeństwa Na Drogach – pozarządową organizacją pożytku publicznego powołaną w celu zmniejszenia liczby wypadków drogowych. – Wszystko zaczęło się wraz ze zrozumieniem, że musimy działać razem na rzecz raz podjętego celu. To może wydawać się stwierdzeniem bardzo ogólnikowym, ale w praktyce oznaczało rozpoczęcie rozmów między rządem, poszczególnymi władzami lokalnymi i organizacjami pozarządowymi, które zajmują się poprawą bezpieczeństwa na drogach – pwiedział pracownik komisji, Solstad Steen. Walka z piratami drogowymi Zmiana przyzwyczajeń kierowców wcale nie jest prosta. Głównymi problemami były: jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, nadmierna prędkość na drogach i jazda pod wpływem alkoholu. Mimo zaostrzonych kontroli oraz wysokich kar nakładanych na kierowców niewiele się zmieniało. W 1975 roku wszedł całkowity zakaz reklamowania alkoholu. Władze widziały, że mają za mało danych dotyczących przyczyn powstawania wypadków, więc powołano lokalne organizacje mające zatroszczyć się o poprawę bezpieczeństwa na drogach. – Stwierdziliśmy, że trzeba sprawdzić, gdzie dokładnie dochodzi do wypadków z udziałem dzieci. To były pasy przed placami zabaw? Przed szkołą? A może przed przystankiem autobusowym? Naszym celem było po prostu zabranie dzieci z tych miejsc, gdzie zdarzały się wypadki – poweidział Solstad Steen. Proste działania są najlepsze. Przeprojektowano przejścia dla pieszych i przesunięto godziny lecyjne, aby dzieci nie kończyły o tej samej porze co pracownicy fabryk. Dzięki takim działaniom śmiertelność na drogach spada. Również działania na niższych szczeblach poprawiają bezpieczeństwo na drogach. Nauczyciele dbają o to, by dzieci w szkołach podstawowych znały zasady ruchu drogowego oraz wiedziały jak być widocznymi po zmroku (norweskie przepisy nakazują na przykład noszenie przy sobie nie tylko odblasku, ale także źródła światła). Dzieci uczą się również jak prawidłowo przypiąć małe dziecko do fotelika samochodowego. Dzięki temu są w stanie sprawdzić czy młodsze rodzeństwo jest bezpieczne. Nauka (bezpiecznej) jazdy to podstawa W trakcie kursu na prawo jazdy kierowcy odbywają obowiązkowe szkolenia z jazdy po różnych nawierzchniach. Mają również zajęcia z omijania przeszkód na lodzie. Duży nacisk w Norwegii kładzie się na umiejętność dostosowania prędkości do warunków panujących na jezdni. Jeśli są złe, często na autostradach wyświetlany jest odpowiedni komunikat o konieczności zmniejszenia prędkości. Największą różnicą między Norwegią a resztą Europy jest to, że hasła promujące bezpieczeństwo na drogach są na stałe wpisane w kulturę społeczną. Pojawia się wiele akcji informujących o tym, jak utrzymać koncentrację za kierownicą w długich trasach oraz jak wyprzedzać i kiedy robić postoje. Ponadto Norwegowie to ludzie, którzy w okresie jesienno-zimowym zmagają się z kaprysami pogody i wiedzą, że Matka Natura jest wielką i nieprzewidywalną potęgą. Jazda samochodem wymaga od nich nie lada pokory i wyćwiczonej sztuki uważności. Źródło: Opracowanie: Salomea Kocham Skandynawie od zawsze! Zanim moja noga stanęła na tej błogosławionej ziemi po raz pierwszy, miałam za sobą ponad dekadę wzdychania do zdjęć pobieranych na stacjonarnego Peceta. Urodziłam się z miłością do wietrznych wrzosowisk i jesiennych pastwisk, kamiennych dróg i surowego klimatu, a resztę zrobiła literatura północy i anglosaskie powieści:) NIe znam większej przyjemności jak bieg po skalistym klifie wsród wrzosowisk gdy wiatr traga włosy na wszystkie strony, a przed nami otwiera się surowy bezkresny krajobraz północy. W duszy odrazu budzi się we mnie boginia Freja a ja w moich sznurowanych trzewikach chce odlecieć do Asgardu (krainy bogów) . Rozumiecie mnie prawda? A teraz wracając na ziemie. Mam przed Wami sporą dawkę wiedzy na temat tego bogatego kraju, zarówno pod względem PKB ( jednego z najbogatszych na świecie) jak i najpiękniejszej na świecie natury ( tu nie ma żadnej hiperboli, nazywamy rzeczy po imieniu), czystego powietrza i nieskalanej wody. Ale czy wiemy o nim tak wiele? Przed Wam spora garść wiedzy i ciekawostek, mam nadzieję, że udało mi się Was zaskoczyć? W lipcu po raz 3 miałam okazję odwiedzić Norwegię, tym razem zamieszkaliśmy u Tierjaja i jego rodziny, mogąc przez kilka dni przyglądać się z bliska życiu Norwegów i wejść w nie dogłębnie. Miałam masę czasu by rozmawiać z Mamą Tierjaja i zapytać o wszystkie norujące mnie kwestie. Dzięki temu, udało mi się zweryfikować i uzupełnić informacje które zdobywałam od dawna bazując na reportażach poświeconych Skandynawii i wcześniejszym wizytom. Czułam się podczas tych rozmów jak dziecko w lunaparku. Mogłam wszystko sama sprawdzić, zweryfikować, poznać, a nawet doświadczyć. Nie będę samolubna podzielę się z Wami moimi odkryciami. Gotowi? Jeśli chcecie pośmiać się ze stereotypów na temat Norwegów zajrzyjcie pod to video -Aleksander Rybak, laureat Eurowizji śpiewa o tym co to znaczy być typowym Norwegiem, podśmiechując się z norweskich przyzwyczajeń. Zobaczycie go tu 1. Kanapki – norweska świętość. Norwegowie robią codziennie kanapki do pracy, szkoły, co więcej przeważnie są to kanapki otwarte, z brązowym serem i czymś czego raczej nie dostaniecie po za Skandynawią – pastą kawiorową. 2. Punktualność – Norwegowie są niesamowicie punktualni. Tutaj wszystko dzieje się o czasie. Autobus przyjeżdża co do minuty, impreza zaczyna się o czasie, a obiad u znajomych proszony na 18, – ma komplet gości juz o 17:50. Totalne przeciwieństwo południowców. 3. Rozmowność – jeśli jesteście we wspólnej bańce. Rozmowny Norweg brzmi jak oxymoron, ale to wszystko kwestia podejścia. Jeśli pytanie Norwega na ulicy o godzinę odpowie, o drogę również od powie, jednak nie ma co liczyć, na miła pogawędkę w angielskim stylu, smal talk jest obcy Norwega, tutaj nadal obowiązuje popularna w Szwecji Zasada – uważasz, że Cisza jest krępująca? To twój problem. Co nie znaczy, że jeśli jesteście we wspólnej grupie z Norwegiem, macie wspólnych znajomych, robicie coś razem – nie będzie przyjazny, to juz inna kwestia, jeśli macie tylko wspólny temat wyjściowy Twoja pozycja jako rozmówcy się zmieni. 4. Kos, Koselig– przytulnie. Duńczycy, mają swoje Hygge, Szwedzi pełne umiaru lagom, a Norwegowie Koselig. Czy to znaczy dokładnie to samo co Hygge? Niekoniecznie. W zimnych krajach o wiele bardziej ceni się przytulność i domowe zacisze, które chroni od zimna i niesprzyjającej pogody na zewnątrz jednak, w norweskim określeniu chodzi o coś więcej. Norwegowie potrafią upatrywać przytulności w bardzo wielu okolicznościach, które nie musza wiązać się z kocem, świeczkami i oglądaniem w piątkowy wieczór filmu zagryzając tacos. Przytulny może być również cmentarz, a saper po nim rozkoszny. Wiem, że pewnie część z Was to zdziwi, a nawet zniesmaczy, dla mnie jednak nie ma w tym nic oburzającego. Sama uważam, że cmentarze potrafią być szalenie romantyczne i wszędzie gdzie jestem, staram się dać sobie okazje na taką miłą przerwę i spacer po lokalnym cmentarzu, w Kopenhadze zdarzyło mi się nawet mieć piknik niedaleko grobu Andersena razem z Duńczykami, którzy radośnie popijali Carlsberga, my z Mamą tez nie byłyśmy święte ( tu post z Kopenhagi). Za każdym razem gdy zamykam oczy i mam wyobrazić sobie jakiś miły moment z Oslo – to widzę cmentarz rozłożony malowniczo na wzgórzach, miejsce spoczynku Edwada Muncha oraz Henryka Ibsena. Gdy myślę zaś o Nordkkapie, to najsłodszym wspomnieniem jest długi spacer po północnych fiordach między innymi na wskroś malowniczego maleńkiego cmentarza. Oslo. Cmentarz Chrystusa Zbawiciela (Vår Frelsers gravlund) 5. Wygodny sportowy strój – Norwegowie niesamowicie cenią sobie sportowy look, gdzie się nie obejrzysz tam ktoś w adidasach czy butach trekingowych, bluzach sportowych i kurtkach nieprzemakalnych. Częściowo warunkuje to klimat cześciowo przyzwyczajenie, nawyk przebywania na zewnątrz, w ruchu. 6. Nie ma złej pogody jest tylko źle dobrany strój – tutaj nie ma wyjasnienia, że pada więc zostajemy w domu, bądź jest zimno więc dziś zaszywamy się w domowych pieleszach, dzień jak co dzień, podobnie jak w Szkocji, tu również można rzec – jeśli nie podoba Ci się pogoda poczekaj chwilę, a napewno się odmieni. Kurtka deszczowa, bądź peleryna to stała część outfitu. 7. Równouprawnienie – nie spotkałam się z peszczaniem dziewczyny pierwszej w drzwiach, również ciężary nikogo nie rażą. Kobiety są tu równie silne, wysportowane i fizycznie ogarnięte. Równouprawnienie dotyka tu wszystkich dziedzin życia ( ale to temat na odrębny post). 8. Ceny alkoholu. – Ceny w Norwegii to temat, zabójczy, zwykłe wyjście do supermarketu zmiata z powierzchni ziemi, ceny alkoholu jednak wybijają w ziemie, a następnie wysyłają do innej galaktyki. Puszka piwa w supermarkecie kosztuje najtaniej 20 zł. Przeważnie jednak ok 30 zł. Posiadówka ze znajomymi przy grilu może więc szybko osiągnąć cenę małego polskiego wesela! 9. W ogóle ceny. – ceny są szokujące. Gdy odwiedziłam Norwegie 4 lata temu robiłam takie zestawienie cenowe (znajdziecie je tu : Post z cenami jedzenia.) dziś ceny wydają mi się jeszcze wyższe. Drogo jest nawet dla Norwegów, nie mają zwyczaju kupować gotowego jedzenia. W miasteczku, w którym mieszkaliśmy, gdzie turyści pojawiają się tylko latem, znajduje się tylko jeden bar – food track i to tylko w sezonie wakacyjnym. Na codzień nie ma mody na gotowe dania ( chyba że mrozonki z supermarketu), bo zwyczajnie w świecie są zbyt drogie. 10. Woda i powietrze – gdy ktos pyta mnie, no ale co Ci sie tam tak podoba. Mam jedna odpowiedz, która przewaznie wbija rozmócw w osupienie, dlatego najlepiej jechac i sprawdzic to samemu. Tym co najlepsze na pólnocy jest woda i powietrze! Nie mozna sie nacieszyc wdychaniem tego zeskieko powietrza, a woda jets tak szyta ze az zal, ze gdzies na swiecie trzeba kupowac butelkowany szit. 11. Zamiłowanie do natury – Norwegowie są bardzo dumni z Norweskich krajobrazów i natury i mimo zwyczajnej obyczajowej skromności, tym co Norweskie, typowo norweskie potrafią się chwalić. Natura i zniewalające krajobrazy to jedna z tych rzeczy. 12. Wiara w Trole – tutaj nie ma żartów. Norwegowie naprawdę wierzą w istnienie magicznych małych istot. Znajdziemy je we wszystkich sklepach z pamiątkami. 13. Bunad. narodowy strój na różne okazje – folkowe kreacje rozpalają moje zmysły. Nieco ubolewam nad faktem, że u nas krakowski strój to takie wdzianko skansenowe. Na dożynki i boże ciało – nikt nie odważy się wyjść na wesele w łowickim stroju. W Norwegii sprawa ma się inaczej. Niezwykle drogie, wyszywane ręcznie bunad. Kosztują naprawdę krocie, ale typowo po norwesku, są rozwiązaniem dziesiątek problemów i niemal dożywotnio rozwiązują problem stroju na ważne okazje. Wesela, święta, świeta norodowe – na wszystko dobry będzie bunad. I to nie wstyd, a duma zakłada takie wdzianko. 14 Russ- busy imprezowe! W Polsce, licealiści przed maturą kują boleśnie bez opamiętania, przynajmniej ja tak robiłam. W Norwegii podchodzą do tego rozsądniej :). Uznają, że nie sposób nauczyć się wszystkiego w ostatnie 3 tygodnie, w końcu były na to 3 lata. Dlatego, zamiast powtarzać żmudnie, oddają się szalonym imprezą. Ale te imprezy nie mają nic wspólnego ze zwykłymi prywatkami czy posiadówkami młodzieży. To prawdziwy kult – zbieranie kasy przez kilka miesięcy na starego busa, którego później należy odpicować razem ze znajomymi i gdy tylko zakończy się rok szkolny ruszyć w objazd Norwegii, bądź swego regionu, bądź po prostu codziennie ruszać dookoła swojego miasta. Impreza toczy się w busie, a busy spotykają się na publicznych parkingach a ich załogi razem bawią się do rana. Każdy ma swoje zawołanie, kostiumy oraz specialne dekoracje. Każdy profil w norweskiej szkole ma swój własny kolor, techniczne klasy np. czarny, inne profile mają czerwony, zielony a także niebieski 15. Święto 17 maja – To jeden z najważniejszych dni dla Norwegów. Kto żyw jedzie do Oslo, gdzie odbywa się parada, to czas by ubrać bunad, zjeść hot doga i loda, najlepiej obydwa naraz 🙂 17 maja obchodzi się święto norweskiej niepodległości od Danii, po klęsce duńskiej w wojnach napoleońskich, oraz dniem ogłoszenia pierwszej norweskiej konstytucji. 16. Dbałość o przedmioty. – uwielbiam w Skandynawach dbałość o przedmioty, zachowanie starych mebli, wykonywanie wyposażenia z rzeczy dobrej jakości, ale tez szanowanie taniochy ( to słabe słowo na określenie, czegokolwiek w Norwegii:)) Niesamowitą przyjemność sprawiało mi przesiadywanie w salonie Rodziców Tierjaja, tu nie było nowych przedmiotów, wszystkie miały już swoje lata, ale nic nie wymienia się tu dlatego, że przestało być modne. Zaprojektowane zostało tak by służyć ludziom, działać sprawnie bez potrzeby ulegania modom. I przyznam szczerze, że w żadnym wnętrzu od wielu lat nie czułam się tak dobrze. 17. Umiłowanie zabawy. Dwa wcielenia Norwega. – Musimy sobie coś powiedzieć – istnieją dwa wcielenia Norwegów codzienne i weekendowe i to nie żart. Tutaj restrykcyjnie Norwegowie trzymają się zasady nie picia w tygodniu. Nie ma zwyczaju otwierania piwa wieczorem w poniedziałek po ciężkim dniu pracy. Wszyscy moi Norwescy znajomi zgodnie potwierdzili, że to uchodziło by za alkoholizm i byłoby źle postrzegane. Weekend jednak, szczególnie dla młody ludzi to czas transformacji w prawdziwe imprezowe zwierze. Następnego dnia ( inaczej niż w Polsce) panuje amnezja, nikt nie wyśmiewa pijackich wtop z dnia wcześniejszego. 18. Królewska Rodzina- z kanałem na YT. To nie żart, królewska Norweska rodzina Monarsza nie ma wiele wspólnego z zdystansowaną, pompatyczną angielską monarchią, Króla oraz królową można spotkac w knajpkach w Oslo, siedzących na kawie jak typowi Norwedzy bądź spacerujących po parku. Na oficjalnym kanale Monarchów na YT opowiadają róże ciekawostki oraz nieformalne nieoficjalne rzeczy ze swojego życia. Wszyscy znani mi Norwedzy naprawdę lubią króla, zaczajanie po ludzku wydaje mi się sympatycznym miłym gościem. zajdziecie go tu 19. Łódki, ponieważ w Norwegii prawie wszędzie jest Woda, Jeziora, rzeki, fiordy, bardzo wielu Norwegów przemieszcza się motorówkami. Na pojezierzu, na którym mieszka Tierjaj ( Vrodal) każdy ma po kilka łódek, motorówek, małych katamaranów i co więcej małe dzieci pływają takimi do szkoły. Tierjaj od 5 roku życia sam pływa łódką jego przyjaciele z pobliskich domów również. Tu wyjazd do sklepu – to rutynowo czas na odpalenie łódki i zacumowanie pod supermarketem, powiem szczerze miałam z tego mega frajdę! 20. Snus – to uzależniacz, którego ciężko szukać po za Skandynawią. O wiele mocniejszy niż papierosy i o wiele mniej estetyczny. To woreczki z suszonym tytoniem, które wsadza się po wargę i które bezposrednio przenikają przez dziąsła do ciała. jakie mają działanie? Niesamowicie uspokajają. Miałam watpliwości czy to faktycznie moze działać jednak za pierwszym razem poczułam zniewalający spokój. Na całe szczęcie nie kupiłam sobie pudełka snusa, jestem pewna, ze skonczyłabym z uzależnieniem! 21. Szpatułką do krojenia sera, Ibsen, Munch oraz podboje Arktyki. Norwegowie są dumni nie tylko ze swojej natury, ale również z osiągnięć swoich rodaków Ibsen, Munch czy wynalazca Szpatułki do krojenia serca ( którą znajdziecie w każdym Norweskim domu) to ważne postacie. Jeśli tylko sprowokujemy Norwegów chętnie powiedzą o Wikińskich czasach i podbojach Arktyki i Antarktydy – które zresztą są fascynujące i możemy na tych opowieściich tylko skorzystać:) 22. Aguavit (akevit )- my mamy swoją żubrówkę Skandynawowie mają swojój Aquavit, żywa woda. Norwegowie, Dunczycy i Szwedzi oczywiście toczą spór, kto pierwszy wynalazł to cudo. W skrócie mozemy przyjąć, ze to zioła wódka, pita na specialne okazje. Już w XVI – wiecznych zródłach mamy wzmianki na temat tej magicznej wody, która miała uzdrawiać:) Bazą dla Aquavitu powinien być kminek, pozostałe elementy składu są zmienne może znaleźć tu: kardamon, kmin rzymski, anyżek, ziarna kopru włoskiego oraz skórka z pomarańczy i cytryny. 23. Konkurencja Norwegów ze Szwedami – Norwegowie, mogą przegrać z kretesem, nie ruszy ich to ( w dowolnej konkurencji) byle tylko Szwedzi byli gorsi. Niestety to nie żart, rywalizacja między tymi nacjami trwa od wieków, najbardziej widoczna jest w Narciarstwie biegowym i skokach narciarskich, tu nie ma zmiłuj. My mielismy okazje być w Norwegii podczas mistrzostw świata, akurat gdy byliśmy we Vrodal grała Szwecja i ponieważ Norwegowie, w ogóle nie grali kibicowali Szwedą, chociaz rzecz jasna Islandczykom bardziej – bowiem tych traktują jak przedłużenie Norwegii, SWOICH. 24. SKAM Norweski serial internetowy – najsłynniejszy serial dla nastolatków na świecie. posród listy rzeczy, z której Norwegowie są dumni nie można pominąć serialu SKAM , przynajmniej wsród nastolatków. Poniewaz miałam okazje bawić się na imprezie z norweskimi licealistami, wykorzystałam okazje bezbłędnie i pytałam kazdego z nich co mysli, za co lubi i czy w ogóle ( o zdrozo! Jak mogłam zapytać!) I usłyszałam całą lawine laurek na temat serialu. Usłyszałam jednak spoo ważnych rzeczy, np. że jest on mocno edukacyjny i pokazuje jak radzić sobie w ciezkich sytuacjach, których rodzice nie ucza rozwiazywać. np. wyciek nagich zdjęć do internetu, szantażowanie, narkotyki. Na czym polega fenomen tego serialu? Dla mnie jako marketingowiec to stały case – który pokazuje jak doskonałe sprzedanie niskobudzetowego produktu. Serial intenernetowy o bardzo małym budżecie, który vwyprmowany został, poprzez social media zupełnie nietypowo, stworzono każdemu z bohaterów profil na FB i innych social mediach, na którym postowali na bieżąco co u nich się dzieje, nastolatkowie szybko wkręcili się w historie bohaterów, nie mogąc doczekać się ich kontynuacji w wieczorym odcinku. ten niezwykły zabieg, nietypowy i bez precedensu – przywiązała setki młodych ludzi do głównych bohaterów. Aktualnie serial sprzedał licencje w Ameryce a także powstanie na jego bazie film długometrażowy. 25. Łoś i renifer w każdej postaci – jeśli chcecie zjeść mięso, którego ubój jest humanitarny i konieczny ( łosie i renifery żyją tu w ogromnych ilościach, te ostatnie znacznie przewyższają na północy liczbę populacji ludzkiej jednocześnie są szkodnikami) Norwegowie polują na nie i marynują mięso, jedzą to co upolują. W całym tym mięsnym przetwórstwie z którym sama mam sporo problemu ten rodzaj uboju wydaje mi się najbardziej ludzki i naturalny. Mam nadzieję, ze udało mi się Was zaskoczyć i zainspirować do podróży na północ, niedługo pojawi się post z relacja z naszych norweskich wakacji, a także lista lektur, co warto przeczytać przed wyjazdem do Norwegii. pozdrawiam ciepło Jess JESLI LUBISZ SKANDYNAWIĘ ZAJRZYJ TU: Oslo: cmentarz, street-art, królewska farma, skocznia Holmenkollen i skyr Opowieść o tym jak pojechałam na Koło Podbiegunowe za 15 Euro Kopenhaga: śniadanie w ogrodzie botanicznym, odprawa warty i relaks.., relacja cz. 2 Zielony Sztokholm: Sodermalm i Langholmen, secesja północy, kolorowa przystań i bajeczne parki This post has already been read 13419 times! W piątek 21września gościliśmy grupę uczniów ze szkoły w Kaupanger. To już kilkuletnia tradycja, że pod koniec września odwiedzają nas uczniowie z Norwegii wraz ze swoimi nauczycielami. Jak zawsze nasi uczniowie oprowadzili Norwegów po szkole, pokazując klasy, salę gimnastyczną i oczywiście sklepik, który zawsze wzbudza u nich zazdrość, bo w szkołach w Norwegii nie można sprzedawać słodyczy. Kolejnym punktem wizyty były prezentacje multimedialne, przygotowane przez uczniów klas II gimnazjum i uczniów z Norwegii. Na zakończenie Norwegowie zaśpiewali norweską piosenkę przy akompaniamencie gitary. Clue wizyty, jak zwykle, stanowiły rozgrywki sportowe. Pierwszy odbył się mecz siatkówki pomiędzy wysokimi Norwegami a naszymi filigranowymi uczennicami z klas I i II gimnazjum. Oczywiście dziewczyny z naszego gimnazjum grały tak świetnie, że pokonały „dryblasów” z Norwegii. Drugi mecz piłki nożnej odbył się na Orliku i trwał w skróconej wersji 2 x po 15 min. W drużynie norweskiej wśród 8 zawodników zagrały dwie dziewczyny i grały całkiem dobrze, ale i tak im to nie pomogło bo nasi uczniowie odnieśli zwycięstwo, kończąc mecz wynikiem 3:0. Na zakończenie wizyty uczniowie wymienili się adresami mailowymi i zrobili sobie dużo wspólnych zdjęć. Dla uczniówPiłka nożnaSiatkówkaWspółpracawymiana zagraniczna

rok szkolny w norwegii 2018